sobota, 9 września 2017

... Szkoda czasu na zaloty


 


Wolność z blondynką

Nie widziałem Jej długi czas
Często przejeżdżam obok Jej domu
Nigdy nie zatrzymywałem się tam
To chyba rok mija od ostatniego razu

✨🌹🚘

Nie ciągnie mnie tam
Choć to ładna i zadbana kobieta
Piękne oczy, źrenice błękitne
Wyrazista głębia spojrzeń

🌹💃🚘

Czasem myślą zahaczam
O Jej wizerunek
Pytając sam siebie
_"co teraz robi?"

💃💬🚘

Rozwódka! Taka prawie wolna
Dzieci dorosłe, rozsiane po Europie
Samodzielne.
Może jest już Babcią? Może?

💃☀🚘

Zatrzymałem samochód
Jej werbalność wyrywała się do mnie
_czemu nie przyjeżdżasz? _gdzie bywasz?
_znów te kobiety! Ty nie zmienisz się nigdy!

💃🚘💃

Patrzyłem i słuchałem Jej uzewnętrznień
Odgromnikiem w tej sprawie był pies
Przylgnął do mnie, jeszcze mnie pamiętał
Zadbany labrador o perłowej sierści

🚘☀🚘

I co ja tu robię? Uśmiechnąłem się
Ucałowałem policzki rozpalonej młódki
Niezła byłaby partia z Nas_ pomyślałem
Dwadzieścia lat różnicy, nieżle

🚘👋🚘

E tam! Pożegnanie trwało i trwało
Pies jak hamulec działał na obie osoby _może kiedyś!
Wskoczyłem w moją czerwoną wolność na kołach
i fru ile mocy fabryka dała...

💃💜🚘

Szkoda czasu na zaloty
Moja wolność jest cenniejsza
Niż stukot obcasów na parkiecie
Niż te pocałunki nocą, obowiązki za dnia

_tylko frajerzy lecą na łatwiznę
_lubię wyzwania i trudne kobiety
_nie te, o maślanym spojrzeniu
_i zgadzające się na wszystko

Wolność sobie cenię
i
przyjaźń
właśnie z kobietą!

😈💋☀👋🚘💃📝⭐💚💬👥😘

Amadeusz, autor 05.05.2017