wtorek, 26 lipca 2016

♪♪♪..statek szaleńców

 
 


Na falach miłości moje serce pęka
A co dziwniejsze,
nie mogę już polegać na własnej samokontroli
Nowe przypływy zaskakują - mój świat się zmienia
Wewnątrz tej ramki ocean się kołysze -
kryjąc się za uśmiechem, znam to dobrze

Poniżej księżyca kochanków, czekam
Jestem pilotem tej burzy - dryfując w przyjemnościach mogę utonąć
To ja zbudowałem ten statek - to moje dzieło
Poza tym nie mogę już polegać na własnej samokontroli
Wiem czemu - wiem czemu
Oszalały na statku głupców
Oszalały na statku głupców
Zawróć ten statek, z powrotem do mojej ukochanej ziemi




Kto twierdzi, że żaden człowiek nie jest wyspą
Kiedy ja ląduję w niebezpieczeństwie -
bardziej odległy od Ciebie w stopniach
Chodzę po tym Wybrzeżu odizolowany
A na moich stopach wieczność maluje jeszcze słodsze plany dla mnie
Wiem czemu - Wiem czemu
Oszalały na statku głupców
Oszalały na statku głupców
Zawróć ten statek, z powrotem do mojej ukochanej ziemi
O nie, o nie - Statek Głupców