poniedziałek, 5 października 2015

Poddałem się w walce o miłość


Dobry wieczór! To ja, Aspen.

 

Oczywiście, jak znajdę trochę więcej czasu

To przeczytam wszystkie Twoje wiersze

Na ten moment mogę czytać nieliczne
 



 

Czas! Czym jest i kto go nakręca?

Pędzimy jak nakręceni, śpieszymy się gdzieś, ale, po co…

Jestem tajemniczy i na razie taki pozostanę

 

Lubię być Aspen..

Może, dlatego, że Ona mnie tak nazywała

Któż to wie. Kiedyś zdradzę Ci moje imię, ale jeszcze nie teraz

 

Kochałaś czterech mężczyzn

Ja kochałem cztery kobiety

Jedną wciąż kocham

 

Wszystkie związki mnie czegoś nauczyły

Ten drugi dał mi solidną lekcję życia

Nieboszczka, bo tak określam  byłą żonę

 

Po ostatnim nie jestem wstanie wyciągnąć żadnych wniosków

Zbyt świeże, zbyt bolesne

Poddałem się w walce o miłość 

 
 
Może jakbym się nie poddał to….

Ah.. Nie ma, co gdybać…

Wiem, że to porażka

 

Komplikacje narastały powoli, - i

Zbyt prawdziwe życie stanęło nam na drodze

Tym razem się wycofałem. Falstart i meta..

 

Lubię wiadomości od Ciebie...

Dobrej nocy..

Cdn.