sobota, 31 maja 2014

Moja Stewardessa, Moja miłość dawna


Moja Stewardesso

Moje Ty kochanie!

Co przyleciał samolot

Było wspólne ..branie..


Ile dni mi dałaś

Między przylotami..

Ile pustych nocy

Między wylotami..


Ach jak mnie wskrzeszały

Twoje ramion - skrzydła

I kibić i łono

Dziewczyno, nie brzydka!


Wybrali piękniejsze

I mnie się dostałaś

Moją czułość wierszem

Niejednym spisałaś


Na kartach pocztowych

Z Warszawy i Rygi

Z Kopenhagi nawet, przyszedł

- ten Prawdziwy!


Wróżyłaś Nam wieczność

I sen i zabawy

Lecz stało się inaczej

Niż by się Nam chciało!


Jeden raz się stało -

że nie przyleciałaś –

Powiedzieli mi, żeś

U kochanka została!


Jak ten czas przeleciał?

To tak szybko było,

Znów Cię zobaczyłem

Serce radośniej, zabiło!


Byliśmy ze Sobą

Te kilka miesięcy,

Wydałem na Ciebie

Ogrom mych pieniędzy!


Nie żałuję chwili, gdy mi nie wróciłaś

Kartę mi przysłałaś od życia – Prawdziwą!

Dużo nie pisałaś, byłaś gdzieś nad morzem

Pewnie tym Północnym, jak ze mną w Mrągowie..


Spotkałem Cię nagle, biegłaś Alejami

Tymi, co jak zwykle, szliśmy gdzieś ..Parami..

Uśmiech mi posłałaś i dałaś całusa

Poczułem smak przeszłości, który mnie wciąż wzrusza!


A później na kawie, szeptem przy obiedzie

Mówiłaś mi jak żyjesz w tej duńskiej „biedzie”!

Moja Stewardessa, Moja miłość dawna

Moja latająca ciągle, w innych liniach – Gwiazda!


Autor: ASPeN®

 




poniedziałek, 26 maja 2014

Była miłość kilka dni - zauroczenie, złe natchnienie!


Zaciągnąłem ją do łóżka

Aż zagrzała się poduszka

Prześcieradło też płonęło

Zapłonęło echo!





Randka była tak owocna

Że płonęły hotelowe okna

Nawet rzeka i granica

Ta słowacka, ladacznica!


Zwariowany wiersz jest cały

Noszę nadal różowe okulary

Randka, miłość, seks i okno

Ot! Szaleństwo, gdzieś nad Olzą!


Lata lecą, miłość cudna

Ona ze mną, miłość próżna!

Forsa leci, dzieci nie ma

A jak będą, ponarzekam..





Była miłość kilka dni

Prysła Laska, prysły sny

Już migotki mam na sercu

Pewnie wyląduję na SOR – widelcu!


Autor: ASPeN®

niedziela, 25 maja 2014

Tak miłość, wśród czarów - Rodzi się gdzieś w świecie


 
Ileż piękna jest w kobiecie

Gdy w bieliznę odziana

Gdy sercem mądrość jawi

- gdy staje przed tobą ubrana

 



Ileż słodkich aniołków

Do Jej serca wzlatuje

Gdy ty z nią podążasz słodko

- i całujesz i całujesz

 

 
Ileż piękna słodyczy

Współgra między Wami

Gdy ty Jej nie zdradzasz

Gdy chadzasz sam, między obłokami

 

Ileż jest czarów

Czarów na tym pięknym świecie

Gdy spotykasz niewinność

I gdy Miłość w sobie znajdujecie

 

Ileż byłoby ach-ów!

Ileż i radości

Gdybyście dla Siebie byli

Znakiem najwyższej czułości

 

Gdybyś Jej ramieniem

Służył bez oporów

I chronił przed słońcem

- bo potem głowa od upału, boli

 

Gdybyś Jej od serca

Pierwszeństwo oddawał

I pieścił i kochał

I tylko Jej się poddawał

 



Tak miłość, wśród czarów

Rodzi się gdzieś w świecie

Trudno ją dziś spotkać

Bo unikalne to ..zwierzę..

 

(@ASPEN/ twórczość własna; gdybym Cię spotkał.. wcześniej)

 

Obudziłaś serca drżenie




Obudziłaś we mnie miłość


Słodkie nastawienie

Jak skowronek pod sufity mknąłem

- z lekkim niepokojem


Obudziłaś we mnie miłość

Obudziłaś serca drżenie

Moje nogi mocno wzrosły

W ziemię, jak beton, korzenie


Moment ciszy nie przerwanie

Rozrywają śmieszki

Twoje, moje też czułości

Merdające pieski


Pocałunki i pieszczoty

Płacz na krawędzi zimy

Czasem nie rozumiem Ciebie

Tej miłości – po co się kłócimy?



Autor: ASPeN®

-, co mi jeszcze miła dasz?




 
Obnażyłaś mnie całego

Tak miłością syconego

Twoich uszu, szeptem warg

-, co mi jeszcze miła dasz?

 

Wiatr za oknem już uśpiony

Wolny jestem jak skowronek

Miłość twoja tuczy mnie

- ach popędźmy, gdzieś?

 

Górskie szlaki, polskie morze

Gr......re, jeśli możesz

I na molo, gdzieś w Jastarni

- oto nasze stałe transze, harce!

 

Jestem sobie mały ..miś..

Nie mam siły tak jak ..krzyś..

Wiersz napiszę delikatny

- ty mi powiesz, com jest warty!

 

Lata lecą, co jest grane?

Że oddalam się od „mamy”?

Wiem, że jestem, jaki jestem

- ty mnie zbawiasz, jeszcze!

 


Obnażyłaś mnie całego

Tak miłością syconego

Twoich uszu, szeptem warg

-, co mi jeszcze miła dasz?
 

Autor: ASPeN®

 



sobota, 24 maja 2014

na owadzie kształty, mam lęki


Leciała mucha nad stołem

Zaleciało dla niej kawiorem

Pomyślała przez moment

- a dlaczego by nie skosztować?

 

I jak pomyślała, zrobiła

Szybki skręt, wiraż wyrobiła

Przeleciała nad moją kromką

I wrąbała ją w gębę, na stojąco!

 

Packi nie wziąłem do ręki

Bo na owadzie kształty, mam lęki

I oboje z muchą teraz przy stole siedzim

I kawior i chleb zajadamy, nawet o polityce opowiadamy!

 



Smacznego!

wierszem, według Autor: ASPeN®

..a jak przyjdzie na mnie ochota


Zażartowałem sobie raz w sieci ..Net i com..

Że nie chcę z kobietą mieć dzieci

I rozdzwoniły się telefony

Mail zrobił się od wiadomości, czerwony!


Ale dziwy nastały, kochani ludzie

One wszystkie, chyba są pełne złudzeń!

Że wybiorę Jedną i dla Niej

Oszaleję, obiecanym zamiarem!


Wolność od zapładniania zdarzeń

Z kobietą w miesięcznym wymiarze

Jeden post przewrócił me życie

Kobiety powariowały dla tych życzeń..





Autor: ASPeN®


..a jak przyjdzie na mnie ochota

to spłodzę sobie malusiego dzidziola..

fart na porost jęczmienia..


W herbapolach chwasty mają

Wszystkim, właściwości ich zalecają

Na deptaku w Ciechocinku

I na wiejskim rynku!

 

Zioła leczą zwyczajowo

O czym za Piasta było często mową

I znachorzy z tym działali

- chorobom przez to we znaki się dawali!

 

Dziś rumianek parzę w wodzie

Oko przemyję sobie

Bo mi się coś weń wlazło

Najgorsze, że nie było niewiastą!

 

Okulistka obejrzała ów twór

i „jęczmieniem” go nazwała

Ja zdziwiony, bo nie pora

- by siać ziarno z majowego wieczora!

 

Anim rolnik, ni botanik

– też mam fart na porost jęczmienia bez granic..

Co to mnie dopadło i kiedy, oj jasna cholera?!
- wiersz napisać trzeba!

Autor: ASPeN®