poniedziałek, 21 kwietnia 2014

niech ktoś czytając pozna jak uczucie miłości





Pozwoliłaś mi, abym pisał Nasz blog..

To nie pisanie listów, które zawsze miałem dla Ciebie

Za pazuchą lub głęboko w kieszeni schowane

Zawsze, jak pędziłem Tobie na spotkanie..

 

Wyobrażałem sobie jak Ty, czytasz te moje listy

Moją wyobraźnię przewyższało to, co mogłem zobaczyć

Ty chłonęłaś treści moich listów, Twoje szmaragdowe źrenice

Gorzały ogniem namiętnej, pięknej miłości!

 

Nasze uczucie rodziło się i powstawało z miesiąca na miesiąc

Nabywało większych, lepszych wartości, wtedy czułem

Jak czytając moje, Tobie dedykowane listy, uczyłaś się ich treści

Jak enigma kodowałaś je w swojej pamięci..

 

Tak trzeba było czynić, wiedzieliśmy to Oboje

Listy, choć piękne były dla Nas groźne

Gdyby ktoś ze znajomych przeczytał je wtedy

Tego blogu by nie było, Nas też zapewne..

 

Ciężko mi było na sercu, bo wiedziałem, że za parę dni

Listy trzeba będzie zniszczyć, …ale któregoś razu

Wpadliśmy na pomysł, aby mógł je ktoś obcy przeczytać

Pozostawiałaś te luźne karty na parapetach wystaw, okien..

 

Nie było w treści nic, co by mogło wskazać imiennie na Nas

Sytuacje nie miały nazw, a zdarzenia nie były identyfikowalne

Lżej nam było, niech ktoś czytając pozna jak uczucie miłości

Powstawało w Nas i jakie towarzyszyły temu przygody!

 

ASPe®