sobota, 19 kwietnia 2014

Moja latająca ciągle, w innych liniach – Gwiazda!

Autor:

                                

    Moja Stewardesso
    Moje Ty kochanie!
    Co przyleciał samolot
    Było wspólne ..branie..
    Ile dni mi dałaś
    Między przylotami..
    Ile pustych nocy
    Między wylotami..
    Ach jak mnie wskrzeszały
    Twoje ramion - skrzydła
    I kibić i łono
    Dziewczyno, nie brzydka!
    Wybrali piękniejsze
    I mnie się dostałaś
    Moją czułość wierszem
    Niejednym spisałaś
    Na kartach pocztowych
    Z Warszawy i Rygi
    Z Kopenhagi nawet, przyszedł
    - ten Prawdziwy!
    Wróżyłaś Nam wieczność
    I sen i zabawy
    Lecz stało się inaczej
    Niż życie by chciało!
    Jeden raz się stało, że
    Nie przyleciałaś –
    Powiedzieli mi, żeś
    U kochanka została!
    Jak ten czas przeleciał?
    To tak szybko było,
    Znów Cię zobaczyłem
    Serce radośniej, zabiło!
    Byliśmy ze Sobą
    Te kilka miesięcy,
    Wydałem na Ciebie
    Ogrom mych pieniędzy!
    Nie żałuję chwili, gdy mi nie wróciłaś
    Kartę mi przysłałaś – Prawdziwą!
    Dużo nie pisałaś, byłaś gdzieś nad morzem
    Pewnie tym Północnym, jak ze mną nad jeziorem..
    Spotkałem Cię nagle, biegłaś Alejami
    Tymi, co jak zwykle, szliśmy gdzieś ..parami..
    Uśmiech mi posłałaś i usta mi dałaś
    Poczułem smak przeszłości, jak mnie smakowałaś!
    A później na kawie, szeptem przy obiedzie
    Mówiłaś mi jak żyjesz w tej duńskiej „biedzie”!
    Moja Stewardessa, Moja miłość dawna
    Moja latająca ciągle, w innych liniach – Gwiazda!
    (@ASPEN/